Archives

Tagi

Zweilütschinen – Hotel Faulhorn – Meiringen

Czy ja ostatnio wspomniałem, że poprawie się, jeśli chodzi o częstotliwość pisania postów?… Cóż, łatwiej powiedzieć niż zrobić. Uzbierały się już 3 wycieczki do opisania, więc najwyższy czas wziąć się do roboty. Zaczynamy!

Tym razem, jako świeży posiadacz “Biletu na Szwajcarię” (zwanego GA), wybrałem się do Zweilütschinen w sobotni poranek, żeby zacząć moją wycieczkę od mocnego podejścia na gge Platte. Dlaczego akurat stamtąd? Szlak z Wilderswil (skąd normalnie funkcjonuje kolejka, która wtedy była jeszcze nieczynna z powodu remontu) był zamknięty z powodu spadających kamieni, a jako wielki fan szlaku z Schynigge Platte na Faulhorn – chciałem móc się nim nacieszyć w samotności, bez weekendowych tłumów.

Start z Zweilütschinen to na początku spory kawałek płaskiego, żółtego szlaku, który potem zmienia się w konkretne, 1000 metrowe podejście, schowane w sporej części w lesie. Nie było w nim nic szczególnego poza kilkoma ciekawymi formacjami skalnymi 😉 A na Schynige Plate docieram przechodząc przez pięknie okwiecone łąki, mijając po drodze tylko kilku robotników, mocno zdziwionych moją obecnością 😀 Przy jednym podejściu robię krótki postój na banana i lecę dalej, chcąc zjeść obiad w Berghütte Männdlenen przed dotarciem na Faulhorn.

Trasę Schynige Platte-First przemierzałem już chyba 4 raz, więc tym razem nie będę opisywał zbyt szczegółowo, jednak wspomnę 3 rzeczy. Pierwsza: Koniecznie się tam wybierzcie, bo to jeden z moich ulubionych hike’ów w Szwajcarii! Druga: było kilka dość nieprzyjemnych pól śnieżnych o sporym nachyleniu, więc trzeba było się przeprawiać dość ostrożnie… I trzecia – Berghütte Männdlenen było zamknięte, więc marzenia o obiedzie prysły niczym bańka mydlana. Zostało mi już wtedy jednak tylko kilka kilometrów do “hotelu”, więc zacisnąłem zęby, zjadłem żelki i ruszyłem dalej.

Tam okazało się, że jest to “hotel” tylko z nazwy, a w praktyce jest to bardziej schronisko 😉 Ale jednak o fajnym klimacie i pięknych widokach. Co prawda liczyłem na możliwość umycia się po konkretnym wysiłku (17km i ponad 2200m w górę!), ale trudno, widoki wynagrodziły mi to z nawiązką 🙂 Spotkałem sporo ciekawych ludzi, z którymi przegadałem zarówno kolacje, jak i zachód słońca.

Rano, po porannej “sesji” fotograficznej wschodu i śniadaniu, mój plan zakładał małą wycieczkę biegową. Wybór padł na Meiringen, bo spory kawałek trasy robiłem 2 lata temu podczas Via Alpiny i nie była zbyt techniczna i idealnie nadawała się na “trucht” z plecakiem 🙂 Po krótkiej rozgrzewce ruszyłem przed siebie w kierunku First, po drodze zatrzymując się na zdjęcia przy Bachsee. Dalej wybrałem trasę prowadzącą do Kleine Scheidegg, a potem wzdłuż trasy numer 1 (Via Alpina) do samego Meiringen, zatrzymując się co jakiś czas na zrobienie zdjęć i uzupełnienie zapasów wody.

To były intensywne dwa dni. Pierwszego dnia zrobiłem 18.5km i około 2200m przewyższenia (według stravy 2133, według mapy więcej), drugiego 26.64km i około 2300m zbiegu… Jednak gorąco polecam tą wycieczkę we fragmentach albo z użyciem kolejek/autobusów 🙂

Linki:
Strava Zweilütschinen – Faulhorn: https://www.strava.com/activities/9325757144
Strava Faulhorn – Meiringen: https://www.strava.com/activities/9330766549
Trasa numer 38, odcinek 15, Schynige Platte – First: https://schweizmobil.ch/en/hiking-in-switzerland/route-38/stage-15
Trasa numer 1, odcinek 10, Meiringen – Grindelwald: https://schweizmobil.ch/en/hiking-in-switzerland/route-1/stage-10